Skip to content Skip to navigation

ul. Górne Młyny 1, 59-700 Bolesławiec

tel.: 75 732 30 01   e-mail: zsm_bc@pro.onet.pl

#NieZapomnijoNas,PowstańcachWarszawskich - Pielęgnujemy pamięć o ludziach niezwykłych

Jak co roku przed Wszystkimi Świętymi udaliśmy się z p. Adamem Werlą na bolesławiecki Cmentarz Komunalny przy ul. Śluzowej. Zapaliliśmy znicze na mogiłach powstańców warszawskich, których kręte drogi powojenne zaprowadziły do Bolesławca. Powstanie było zrywem zwykłych ludzi, dla których walka w obronie rodzin, przyjaciół była czymś oczywistym. Wielu wspomina, że za ojczyznę walczy się przez pierwsze dni, później, gdy nie ma już nadziei, ginie się za przyjaciela, narzeczoną, w imię zwykłej, dla nas dziś niepojętej,  przyzwoitości. Spośród tych Wielkich Małych Ludzi odnaleźliśmy mogiły:
 
- por. Józefa Kłosowskiego ps. „Rola”- lekarza naczelnego staromiejskiego batalionu „Bończa” wsławionego obroną katedry św. Jana, Dziekanii, Kanonii. Uciekł z transportu jenieckiego do Niemiec. W 1946 roku brał udział w organizacji bolesławieckiej służby zdrowia. Szlak bojowy: Stare Miasto – Kanały – Śródmieście Południe. (S12Rz6Nr27)
- kpr. Ireny Skorupy ps. „Astra” (Trzonkowska) – łączniczki zgrupowania „Sienkiewicz”, następnie batalion „Gozdawa” – poczet dowódcy. Niewola niemiecka – nr jeniecki 106937. Szlak bojowy: Stare Miasto - Kanały – Śródmieście Północ. (S29Rz1Nr7)
- strz. Leona Dąbrowskiego ps. „Pszczółka” – żołnierza batalionu „Kiliński”, od 17 sierpnia kompania szturmowa w zgrupowaniu „Hal”. Walczył na tzw. „twardym froncie” – ulice Grzybowa, Waliców, Wronia, Chłodna, Krochmalnej (Śródmieście Północ) – do dnia kapitulacji 2.10.44 teren niezdobyty przez Niemców. (S20Rz5Nr3)
- kpr. podch. Zbigniewa Siwonia ps. „Zjawa” – żołnierza zgrupowania „Chrobry II”, II batalion „Lecha Grzybowskiego”. Uczestnik walk na tzw. „twardym froncie” (Śródmieście Północ), ranny 26.08.44 na ulicy Śliskiej. (S15Rz5aNr2)
 
Dzięki przeprowadzonej kwerendzie będziemy mogli skorygować i uzupełnić niepełne noty biograficzne w „Powstańczych biogramach”  Muzeum Powstania Warszawskiego. Jest to o tyle ważne, że w MPW np. błędnie podano miejsce śmierci p. Leona Dąbrowskiego (figuruje jako zmarły w obozie jenieckim w 1945 roku, mogiła symboliczna na Powązkach), czy też mylnie wpisany jest pseudonim p. Ireny Skorupy.
Czy warto to robić? Ludzie żyją tak długo, jak długo o nich pamiętamy.